To wielka odwaga, przyjechać do kraju, gdzie nie zna się języka i wszystko trzeba zaczynać od początku...albo głupota;-)
czwartek, 31 października 2013
Maja na huśtawce
To dzieło z rana: miejsce akcji - przedszkole, placyk zabaw, huśtawka; ta po lewej to Maja na ulubionej huśtawce koszykowej, nie pamiętam czy w rzeczywistości jest "pończowa":) ta po prawej to koleżanka Anne. Maja nauczyła się w przedszkolu sama huśtać (do tej pory niezbędni byli pomagacze rodzice), nie miała wyjścia. Panie dzieci nie wyręczają, a tubylcze przedszkolaki śmigają na placyku już od pieluchy.
wtorek, 29 października 2013
Żyjemy:)
Piękny jest Berlin o tej porze roku. Potrafi być tłoczny, brudny, jak każde duże miasto, ale wynagradza to swoją atmosferą, o której napisać trudno, trzeba samemu zobaczyć. Tak że zapraszamy wszystkich naszych baaaardzo wiernych czytaczy - np. Ciocię Kasię z Warszawy:) A już niedługo zaczną się świąteczne jarmarki z grzanym winem i zapachem kandyzowanych owoców, ciast, kiełbasek etc...
Subskrybuj:
Posty (Atom)














